"Prawo Mojżesza" A. Harmon

„Woda jest biała, gdy jest wzburzona. Niebieska, gdy jest spokojna. Czerwona, gdy zachodzi słońc3, i czarna o północy. I przejrzysta, gdy spada. Przejrzysta, gdy przelewa się przez głowę i wylewa z palców. Woda jest przejrzysta i zmywa wszystkie kolory oraz wypłukuje wszystkie obrazy.” A. Harmon



Wydawnictwo: Editored
Autor: Amy Harmon
Oryginalny tytuł: The Law of Moses
Polski tytuł: Prawo Mojżesza


Wszystko zaczęło się w dniu, w którym przyszedł na świat. Pewna kobieta znalazła go w pralni Quick Wash. Był zawinięty w ręcznik, w koszu na pranie. Zaledwie kilka godzin dzieliło go od śmierci, jednak został uratowany. Nazywano go dzieckiem cracku. Porzucony przez matkę narkomankę, która przez całą ciążę brała, skazany był na uzależnienie i choroby psychiczne. Tak właśnie zaczyna się historia Mojżesza... Nie ma w niej miejsca na happy endy. 

Matka Mojżesza została znaleziona martwa trzy dni po porodzie. Przyczyną śmierci podobno było przedawkowanie. Chłopiec przez wiele lat przekazywany był z rąk do rąk różnym członkom rodziny. Gdy obecny opiekun się znudził, przekazywał go dalej, jak przedmiot. Jedynie babcia dbała o chłopaka, wierzyła, że może jeszcze wyjść na prostą drogę. Gdy zbliżały się jego osiemnaste urodziny, przygarnęła go na stałe. Mojżesz zamieszkał w raz z nią, w niewielkim miasteczku, Levan. 

Babcia postanowiła zająć czymś nadmiernie energicznego wnuczka na czas wakacji, dlatego zwróciła się z prośbą o pomoc do sąsiadów. W ten sposób Mojżesz trafia na farmę, gdzie ma pomagać w codziennych pracach, a przy okazji spalać nadmierne pokłady energii. Poznaje tam siedemnastoletnią Georgie. Dziewczyna jest zaintrygowana chłopakiem, jednak ten stawia wokół siebie szczelne mury i nie chce nikogo wpuścić do środka. Georgia, niezrażona niechęcią chłopaka, stara się do niego zbliżyć za wszelką cenę. Czy Georgie uda się przekroczyć niewidzialną barierę? Czy Mojżesz otworzy się na dziewczynę? Jak potoczą się losy Georgie i Mojżesza? Przekonajcie się sami!

Gdy dotarła do mnie ta książka, nie planowałam jej czytać. Od początku byłam do niej bardzo negatywnie nastawiona. Nie należy do gatunków, które zazwyczaj czytam, kompletnie do mnie nie pasowała. Ponadto zniechęciły mnie słowa na okładce „Ta historia nie kończy się happy endem„. Po prostu byłam na „nie”.

Dlaczego ją zaczęłam? Gdy pakowałam się do Aten, mogłam zabrać tylko sześć książek. Pięć z nich wybrałam bez problemu, jednak na szóstą nie miałam pomysłu. Koleżanka powiedziała „Weź Mojżesza”, od razu pomyślałam „O nieee”. Właściwie musiałam już wychodzić z domu, a pomysłu na książkę ciągle brak. Zabrałam „Prawo Mojżesza”. Zaczęłam książkę już w samolocie z myślą, że przeczytam ją z nudów i...

Wciągnęła mnie od pierwszej strony! Kompletnie się tego nie spodziewałam! Jest lekko napisana, dzięki czemu bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta, chociaż nie podejmuje łatwych tematów. Jednocześnie ją kochałam i nienawidziłam. Czytając odczuwałam ból wraz z bohaterami - nie mogłam już czytać dalej, ale też nie mogłam przestać. Świat bohaterów pochłonął mnie całkowicie. 

Nigdy nie czytałam czegoś podobnego! „Prawo Mojżesza” wywołało we mnie wiele emocji. Byłam szczęśliwa, a po kilku stronach miałam ochotę płakać. Bohaterowie przeszli bardzo wiele w swoim życiu, jednak wciąż odnajdywali w sobie siłę, żeby kochać, śmiać się i przebaczać. Georgie i Mojżesza  nie dało się nie lubić. Ich odwaga i upór są warte podziwu. Ta książka nauczyła mnie bardzo wiele, otworzyła oczy na wiele spraw. Jest piękna pod każdym względem! Polecam Wam ją z całego serduszka! 

19 komentarzy :

  1. Świetna recenzja skarbie ❤ Ja do tej książki mam ogromny sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już teraz też, a gdyby nie ty, jeszcze długo bym się za nią nie zabrała! ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj się mnie, a daleko zajdziesz haha :D <3

      Usuń
  3. Świetna recenzja <3 A co do książki - już od dłuższego czasu, chciałabym ja przeczytać :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  4. Co tu dużo mówić, zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki i pewnością w przyszłości po nią sięgnę!

    http://pomiedzyrozdzialami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie po nią sięgnę! Nie dość, że urzeka okładką, to jeszcze zarys fabuły brzmi naprawdę ciekawie. :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na mój kanał na YT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się zdradzić jak najmniej szczegółów 😄 Naprawdę warto ją przeczytać! 😍

      Usuń
  6. Witamy w blogosferze! Zaraz lecę czytać inne posty.
    Mojżesza czytałam właśnie z powodu tego braku szczęśliwego zakończenia więc trochę przeciwnie do ciebie xd.
    Chętnie przeczytalabym więcej o twoich wrażeniach z lektury! Rozpisuj się, to twój blog i twoje królestwo ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie Prawo Mojżesza było troszkę trudne w odbiorze, a zakończenie wręcz depresyjne. Sądzę jednak, że książka jest jak najbardziej warta uwagi :D
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. No Zosiu... Co Ty robisz? Ja nie mam czasu na czytanie, stosik zaległości czeka, a Ty mnie tutaj tak zachęciłaś do sięgnięcia po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie czytam. :D jestem w trzecim rozdziale.
    Piękne zdjęcia postów <3

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzi dziękuje 😊
      Mam nadzieję, że Ci się spodoba 😍

      Usuń
  10. Myślę, że prędzej czy później po nią sięgnę, bo bardzo podobała mi się inna książka autorki - "Making faces" i jestem niezmiernie ciekawa jej pozostałych książek :)

    Pozdrawiam! http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja planuje sięgnąć kiedyś po Making Faces 😊

      Usuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka