Przedpremierowo "Ogród małych kroków" A. Waxman

„Z szacunku do tego pomysłu pozwoliłam mu w drodze powrotnej potrzymać się za rękę. Wciąż nie byłam pewna, co się ze mną, do cholery, dzieje, postanowiłam jednak po prostu odpuścić i poczekać na rozwój wypadków. Coś w końcu musiało się wydarzyć. Jak zawsze.”
Abbi Waxman



Wydawnictwo: Otwarte
Autor: Abbi Waxman
Oryginalny tytuł: The Garden of Small Beginnings
Polski tytuł: Ogród małych kroków
Premiera: 14 czerwca!!!

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia z Waszego życia znika ktoś bardzo bliski, ktoś kto był Waszym całym światem. Potrafilibyście pogodzić się z tak ogromną stratą? Ile czasu potrzebowalibyście, aby zacząć żyć na nowo?

Przed prawie czterema laty mąż Lilian zginął w wypadku samochodowym. Zderzenie miało miejsce zaledwie kilka kroków od ich domu. Kobieta czuła się zraniona, miała złamane serce, jednak najbardziej bała się, że nie da rady sprostać wyzwaniom codzienności w pojedynkę. Od tego czasu próbuje pogodzić się z sytuacją, co nie przychodzi jej łatwo. Odcięła się od świata, a właściwie ograniczyła go do dwóch córeczek i siostry, Rachel. Dobrze wie, że męża już nie ma, a jednak wciąż z nim rozmawia i ciągle na niego narzeka. Pomimo wielu przeszkód, Lili udaje się normalnie funkcjonować. Jako mama i ilustratorka w jednym z wydawnictw, odnosi sukcesy. Potrafi się śmiać i cieszyć chwilą. 

Pewnego dnia otrzymuje nietypowe zlecenie. Ma stworzyć ilustracje do kilkutomowego przewodnika po warzywach. Zadanie z pozoru wydaje się proste, jednak jest pewne „ale”. Jeśli chce przystąpić do działania, musi przejść kurs uprawy warzyw. Czy Lili odnajdzie nową pasję? Czy niepozorny kurs ogrodniczy odmieni jej życie? Przekonajcie się sami!



„Ogród małych kroków” bardzo mnie zaskoczył! Akcja nie skupia się na bólu i cierpieniu bohaterki, jak się tego spodziewałam. Książka w przezabawny sposób ukazuje perypetie, z którymi Lilian zmaga się każdego dnia. Małe dzieci, zwariowana siostra, przystojny ogrodnik – z takim towarzystwem nie można się nudzić. Ponadto książka zapoznaje czytelnika z tajnikami uprawy warzyw, w przystępny i pełen humoru sposób.

Życie Lilian nie jest idealne, jest pełne wzlotów i upadków. Kobieta mierzy się z licznymi trudnościami, co czyni ją realną postacią. Nie trudno utożsamić się z kimś, kto pije tony kawy, wiecznie jest niewyspany i często narzeka. Opieka nad małymi dziewczynkami nie jest prostym zadaniem, jednak Lili potrafi zażegnać każdy kryzys. Ponadto relacja Lili i Rachel przypomina mi moją relację z siostrą. Ciągle sobie dogryzają, żartują z siebie nawzajem, jednak gotowe są oddać za siebie życie. Te wszystkie elementy sprawiły, że czytając powieść, czułam się jak jej główna bohaterka (gdybym oczywiście miała 10 lat więcej i dzieci).

Abbi Waxman w mistrzowski sposób łączy smutek, radość i rozterki sercowe. Pokazuje, że nawet w najbardziej pochmurny dzień, chociaż na chwilę wyjdzie słońce. „Ogród małych kroków” uczy jak przetrwać te najtrudniejsze chwilę i nie stracić wiary w szczęśliwe zakończenie. To piękna historia, opowiedziana w lekki i przyjemny sposób. Polecam Wam ją z całego serduszka!

Za książkę serdecznie dziękuję:


13 komentarzy :

  1. Ahh książka cudowna, urocza i stała się jedną z moich ulubionych w ostatnim czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Poczekam, aż będzie w formie papierowej, bo co jak co, ale ebook, to nie to samo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ebooki to moja zmora, męczą mnie strasznie, ale czasem nie ma się innego wyjścia 🙈😄

      Usuń
  3. Wczoraj przeczytałam tę książkę i szczerze powiedziawszy chętnie obejrzałabym w ciepły letni wieczór film na jej podstawie :) myślę że bylbyy piękny

    OdpowiedzUsuń
  4. Aktualnie ją czytam :) Cudowna książka, bardzo przyjemnie spędzam z nią czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z książek, które kuszą i kuszą... Po prostu trzeba ją przeczytać :)

    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie nie mam w planach tej książki, ale może kiedyś się skuszę. Czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
  7. Żeby zrobić ilustracje do książki o warzywach, musi przejść kurs uprawy warzyw XD? Matko, dlaczego? Brzmi trochę dziwnie, ale... to dziwne książki przyciągają najbardziej :D. Może kiedyś się skuszę!
    Pozdrawiam, obserwuję i będę wpadać :)
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jest cudowna:)jeśli akcja nie skupia się wyłącznie na emocjach bohaterki to na pewno po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka