Przedpremierowo "Dance Sing Love. Miłosny układ" L. Wheldon

"Chciałam zadźgać Sheridana atrapą jego mikrofonu, której używał podczas treningu. Pragnęłam przywalić mu jego gitarą prosto w twarz. Udusić go gołymi rękami. Wskrzesić, a następnie utopić."
Layla Wheldon

Wydawnictwo: Editiored
Autor: Layla Wheldon (Sandra Sotomoska)
Polski tytuł: Dance Sing Love. Miłosny Układ
Premiera: 17 sierpnia!!!! 


Gdy byłam młodsza uwielbiałam "Step up". Zafascynowana oglądałam te filmy, podziwiając niesamowitych tancerzy i ich wyczyny. Dosłownie nie można było mnie oderwać od telewizora! "Dance Sing Love" jest utrzymana w podobnym klimacie, dlatego musiałam po nią sięgnąć. Ze "Step upem" ma niewiele wspólnego, ale i tak dobrze się przy niej bawiłam.


Livia jest zawodową tancerką. Uwielbia to, co robi, a praca daje jej ogromną satysfakcje. Pewnego dnia jej zespół taneczny otrzymuje świetne zlecenie, taka okazja nie trafia się często. Wraz z Jamesem Sheridanem, światowej sławy piosenkarzem, mają wyruszyć w tournée po Europie. Trasa rozpoczyna się w Rzymie, to właśnie tu Livia i James spotykają się po raz pierwszy. Dziewczyna bardzo szybko poznaje oblicze gwiazdora, niewidoczne dla fanów. Arogancki i egoistyczny James nie zwraca uwagi na uczucia i potrzeby innych, wszystkich ludzi traktuje jak służbę. Livia jednak nie daje sobą tak łatwo pomiatać. Czy James zawsze jest taki nieznośny? Czy tancerka i piosenkarz znajdą wspólny języki? Czy Liv odnajdzie się w świecie sław? Przekonajcie się sami!

Sięgając po książkę nie spodziewałam się, że została napisana przez Polkę. Pseudonim mnie zmylił, a że nie szukałam żadnych informacji na temat autorki, było to dla mnie miłym zaskoczeniem. Powieść czyta się bardzo przyjemnie. Lekki styl pisania Sandry Sotomskiej sprawił, że przez kolejne strony dosłownie płynęłam. Nie było niepotrzebnego przedłużania, nudniejszych fragmentów. Każdy rozdział sprawiał, że chciałam więcej, byłam coraz bardziej ciekawa historii bohaterów.

Książka nie była idealna. Przeszkadzał mi w niej nadmiar wulgaryzmów. Bardzo często są one wykorzystywane w literaturze, ale z umiarem, którego tu zabrakło. Było ich zdecydowanie za dużo, przez co momentami lektura mnie męczyła! Nie spodobał mi się również wszechobecny alkohol. Niejednokrotnie odniosłam wrażenie, że bez whisky główni bohaterowie nie potrafiliby normalnie rozmawiać. Może to był specjalny zabieg autorki, ale mi nie przypadł do gustu.

Pomimo, że miałam do książki pewne zastrzeżenia, naprawdę mi się spodobała. Sandra stworzyła niezwykłą historię o pasji, miłości i przyjaźni. Wplątała w nią trójkąt, a właściwie kwadrat miłosny, który okazał się ciekawym rozwiązaniem. Przepychanki, igraszki słowne dodały powieści charakteru i pomogły utrzymać ją w lekkim klimacie. W życiu są rzeczy, o które warto walczyć i na to również zwróciła uwagę autorka. Zakończeniem natomiast rozłożyła mnie na łopatki. Spodziewałam się czegoś w stylu "żyli długo i szczęśliwie". Nie tym razem! W epilogu Sandra rozpoczęła nowy wątek, którym wzbudziła moją ciekawość względem kontynuacji. "Dance Sing Love. Miłosny układ" to powieść, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Jestem pewna, że spędzicie przy niej miło czas.

 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

36 komentarzy :

  1. Dużo słyszałam o tej książce. Chętnie do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbyt dużo wulgaryzmów i alkoholu to dla mnie wystarczająco by podziękować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też jest to duży minus w książkach.

      Usuń
  3. Kusi mnie ta książka i chyba się na nią zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  4. PO twojej recenzji jeszcze bardziej chcę przeczytać tę historię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na twoją reakcję po przeczytaniu :)

      Usuń
  5. NA dniach ma przyjść do mnie egzemplarz recenzencki tej książki a przez Twoją recenzję tym bardziej nie mogę się jej doczekać :)
    http://michalinowebuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie ta historia :) Jestem jej szalenie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się ta książka bardzo spodobała i jakoś niezbyt mi przeszkadzał nadmiar alkoholu, bardziej skupiłam się na emocjach, które targały bohaterami, w końcu to najważniejsze :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem na 200 stronie i szczerze mówiąc, są pewne rzeczy, które w ogóle mi nie odpowiadają w tej książce i najzwyczajniej w świecie drażnią. Mam nadzieję, że potem będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tytuł bardzo zachęcający :) Kiedyś muszę ją przeczytać :)

    Pozdrawiam Agaa i nominowałam Cie do Tagu :)
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/magiczna-ksiegarnia-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wolnej chwili postaram się odpowiedzieć. Dziękuję za nominację! <3

      Usuń
  10. Ta książka niezbyt mnie zachęca :/ Nie jestem wielką fanką romansów :/ W dodatku trochę odstrasza mnie ten nadmiar wulgaryzmów, który czasami na prawdę potrafi zniszczyć radość czytania danej powieści :/ Po tylu twoich pochlebnych słowach może jednak kiedyś sięgnę po tą powieść? Na razie jednak nie mam tego w planach :/
    Bardzo miło czyta mi się twoje recenzję. Na pewno będę pojawiać się tu częściej :D
    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty
    Julka z julyinthebookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że recenzje Ci się dobrze czytało <3

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia :) Mnie ta ksiażka bardzo rozczarowała i podczas czytania niezmiernie się nudziłam :/ Już dawno nie trafiłam na aż tak denerwujących głównych bohaterów. Ich głupota mnie dobijała. Jednak po takim zakończeniu jestem ciekawa co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Też czasem bohaterowie mnie denerwowali. Zakończenie naprawdę intryguje! :)

      Usuń
  12. To jest pierwsza pozytywna recenzja jaką czytam o tej książce. Cieszę się, że Toie podobała. Sama planuję przeczytać ją i dowiedzieć się o co tyle szumu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta pozycja jednak nie jest dla mnie. A to, że występuje tam nadmiar wulgaryzmów dodatkowo mnie zniechęca... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w kolejnych recenzjach znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  14. Dobrze, że napisałaś o tym nadmiarze wulgaryzmów. To jest coś co w moich oczach dyskwalifikuje książkę.

    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też jest to duży minus. Sama ich nie używam więc nadmiar trochę jednak mnie zniechęca, chociaż gdy pogodziłam się z ich ilością, książkę czytało mi się dobrze. :)

      Usuń
  15. Jeju, koniecznie muszę to przeczytać. M u s z ę!
    Pozdrawiam,
    https://mareandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka w moim guście, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niedawno skończyłam czytać i jestem zachwycona!
    Pozdrawiam, Sara z Niesamowity Świat Ksiażek

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytam kolejną reckę tej książki i znów widzę wzmianki o nadmiarze alkoholu i przekleństw. Czyli coś w tym musi być! :D Moje pierwsze skojarzenie również było ze Step Up :D Ciekawi mnie ta książka, jednak jest tyle świetnych książek, a tak mało czasu, że nie wiem kiedy się z nią bliżej zapoznam :(
    Pozdrawiam Pabottyro_books

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam kilka razy tę książkę, ale to raczej nie jest coś co lubię.
    Niestety nie sięgnę po tę książkę.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka