Przedpremierowo "Bez uczuć" M. Sheridan


"Oby nie zdarzało wam się upaść, kraść, oszukiwać ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi."
Mia Sheridan

Wydawnictwo: Otwarte
Autor: Maria Sheridan
Oryginalny tytuł: Ramsay
Polski tytuł: Bez uczuć 
Premiera: 2 sierpnia!!!


O twórczości Mii Sheridan słyszałam i czytałam bardzo wiele. Na Instagramie jej książek pełno, w blogosferze z łatwością można na nie trafić. Wszyscy znają i czytają Mie Sheridan, tylko nie ja. Siostra, która świetnie zna mój gust czytelniczy, powtarza od dawna "musisz przeczytać". Tak też zrobiłam! Zabrałam się za "Bez uczuć" i...


Życie Lydii i Brogana nigdy nie było usłane różami. Brogan był jedynie pomocnikiem ogrodnika w ogromnej posiadłości rodziców Lydii. Ona bogata, on biedny - jak mogłoby się im udać? Jako nastolatkowie zostali rozdzieleni po raz pierwszy. Zazdrość, zawiść i niedopowiedzenia zwyciężyły. Po siedmiu latach role się odwracają. Brogan, po latach biedy i upokorzeń, staje się bogatym biznesmenem, natomiast Lydia żyje na skraju ubóstwa. Mężczyzna, łaknąc zemsty, przyczynił sie do jej sytuacji finansowej. Czy żądza zemsty wygra z dawną miłością? Czy odpowiedzi pomogą parze uporządkować przeszłość i zrobić krok na przód? Co zrobią gdy zagrożenie zapuka do ich drzwi?

Sięgając po książkę, nie spodziewałam się takiego kalejdoskopu wrażeń. Po przeczytaniu prologu pomyślałam: "Nienawidzę Lydii. Nie chce, żeby razem byli. Ona na niego nie zasługuje". Oh, jakże mylne potrafi być pierwsze wrażenie! Autorka okryła fabułę mgłą tajemnicy. Wraz z kolejnymi stronami, wdzieramy się w jej głąb. Dowiadujemy się czegoś nowego, ale też pojawiają się nowe pytania. Dopiero gdy przekroczymy mgłę, historia odkrywa przed nami swoje prawdziwe oblicze. 


Lydia i Brogan przecierpieli bardzo wiele. Życie dziewczyny tylko z pozoru było idealne. Upokorzenie stało się drugim imieniem chłopaka. Ból, złość i smutek towarzyszyły im przez siedem lat rozłąki. Zemsta skierowała ich drogi ku sobie. Jak to się skończyło? Zdradzę Wam tylko, że zemsta nigdy nie przynosi nic dobrego, a z jej konsekwencjami musimy żyć.

Mia Sheridan stworzyła niezwykłą historię miłosną. Wprowadziła wątki, których w podobnych powieściach nigdy nie spotkałam. Mafia i miłość? Takiego połączenia z pewnością się nie spodziewaliście, a to jeszcze nie wszystko! Autorka nie trzyma się utartych schematów. Miłość, ból, brak zaufania ciągle się przelatają, łączą i rozdzielają bohaterów. Jeden błąd może nieść druzgocące konsekwencje. Jedna chwila może odmienić wszystko. Jesteście wystarczająco odważni, aby sięgnąć po książkę i przeżyć te wszystkie sprzeczne emocje?


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

13 komentarzy :

  1. Książka wydaję się naprawdę interesująca! Świetna recenzja ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa recenzja ;) Książka w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super recenzja a książka jest już na mojej liście "do kupienia" ❤
    Pozdrawiam, Maobmaze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie już dawno zaciekawiła ta książka, a teraz jeszcze bardziej chcę ją mieć! Mimo że nie czytam romansów za często, to ona mnie zaciekawiła, a to dobrze świadczy :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej książce ostatnio wiele dobrego i z całą pewnością po nią sięgnę, gdy nadrobię poprzednie tomy serii od tej autorki. Zapowiada się przyjemny maraton :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio każdy pisze, każdy czyta "Bez uczuć". Ale teraz jestem pewna, że to pozycja dla mnie!

    https://paulina-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz czytałam coś tej autorki i muszę przyznać, że książka była dobra ! :) buziaki Zosiu :*
    kasiaxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dziś dodałam swoją recenzję tej książki. Twórczość Mii uwielbiam pasjami. Do tej pory z serii "Bez..." ulubiona była "Bez słów" a teraz dzielnie dołącza do niej "Bez uczuć" właśnie. Ale tak czy inaczej polecam Ci wszystkie trzy pozostałe książki z serii:) Recenzja super:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie i na moje spojrzenie na tę książkę :)
    http://michalinowebuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zainteresowana tą książką i myślę, że po nią sięgnę :)
    biblioteczkamoni.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie napisana recenzja😉 "Bez uczuć" znajduje się na mojej liście książek do przeczytania, może niedługo nadrobię zaległości. Z twórczości tej autorki czytałam, jak na razie, jedynie "Bez słów" i bardzo ciepło wspominam tę lekturę.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    www.znitkaoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka