"Wina" S. Mayo


„A jeżeli on nie jest winny przestępstwa dziedzicznego, to ja też nie jestem winna. Mój brat nie jest winny. Moi przyjaciele nie są winni. Wszyscy jesteśmy niewinni.”

Dziś chciałabym Was przenieść do innego świata, całkowicie nowej rzeczywistości, gdzie okrucieństwo i nikczemność są na porządku dziennym. W granice kolejnych państw wkracza nowa moda, rządy wprowadzają kategorię przestępstwa dziedzicznego i zamykają „winnych”. Właśnie w ten sposób nastoletnia Ant i jej młodszy brat, Mattie, lądują w Kolcu, więzieniu dla osób, których rodzice w przeszłości popełnili jakąś zbrodnię. Dziewczyna nie może pogodzić się z oskarżeniami. Stawia się, buntuje, walczy za wszelką cenę. Pewnego dnia sytuacja w więzieniu wymyka się spod kontroli strażników, wybucha bunt, a Ant widzi dla siebie i przyjaciół szanse na ucieczkę. 


Simon Mayo nie jest pierwszym autorem, który oferuje czytelnikowi alternatywną rzeczywistość, ale jako jedyny poprowadził historię w tak zaskakującym kierunku. Nie przenosi nas w czasie, nie wprowadza nowoczesnej technologii, ukazuje bestialską stronę ludzkiej natury w niezwykle realny sposób. W jego historii niewinni ludzie, dzieci wraz z rodzicami lub zamiast nich, zamykani są w niewielkich celach. Żyją jak najgorsi przestępcy, chociaż nie popełnili żadnej zbrodni. Cierpią, są oskarżani, nienawidzeni za nic. Przedstawiony świat jest pełen absurdu, niejasności, kłamstw i brutalności. Przewodzą w nim najgorsi łajdacy, nie mający oporów zadać cios drugiemu człowiekowi. Nie wszystkim jednak podobna sytuacja się podoba. Cegiełkę dla dobra rebelii i więźniów dokładają zaskakujące postacie.

To, co Wam zdradziłam to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Autor oferuje nam o wiele, wiele więcej. Już w pierwszych stronach rzuca nas na głęboką wodę. Atakuje nasze umysły wartką akcją, ukazując pierwsze zwiastuny buntu ze strony Ant. Co rusz wprowadza nowe wątki, które napędzają historię. Sytuacja w więzieniu ciągle się zmienia, dlatego podczas lektury nie ma miejsca na nudę. Ten nowy świat nas pochłania, sprawia, że stajemy się jego częścią. Stopniowo rodzi się w nas złość, ale nie myślcie sobie, że książka napełni Was tylko negatywnymi emocjami. Odwaga głównej bohaterki jest godna podziwu i dodaje nadziei. Więzi scementowane przez więzienne mury są niezwykle silne. Przyjaźń i oddanie odgrywają tu niezwykle ważne role. W tym całym okrucieństwie bohaterowie znajdują siłę na uśmiech i radość.

Każdy z nas podąża własną drogą. Nie jesteśmy naszymi rodzicami, podejmujemy własne decyzje i to one definiują naszą osobowość. Simon Mayo przedstawił tę myśl w niecodzienny sposób. Stworzył historię, która całkowicie wciąga czytelnika, ale też daje mu do myślenia. Nie jest to banalna powieść o alternatywnej rzeczywistości. „Wina” udowadnia, że w każdym z nas istnieje dobro i zło, ale tylko my możemy zadecydować, co przeważy. 

Nie zastanawiajcie się czy sięgnąć po książkę. Po prostu to zróbcie. Zagwarantuje Wam niezapomniane wrażenia, pełne zwrotów akcji i grozy chwile. Świetny styl autora pozwoli przyjemnie spędzić czas. Brak schematów mile Was zaskoczy. Strach o bohaterów będzie Wam wiernie towarzyszył, a nadmiar emocji pozytywnie przytłaczał. Ta historia utknie Wam w pamięci na dłużej. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

4 komentarze :

  1. Muszę przyznać, że okładka jest niezwykle zachęcająca :D Do tego, aby przeczytać oraz do tego, aby mieć na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat zupełnie nie moje klimaty. Na razie zrezygnuję. Świetna recenzja.
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią przeczytam tą książkę.
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi to naprawdę ciekawie, szczególnie że filozofia również zajmuje się problemem współodpowiedzialności, odpowiedzialności rodowej, narodowej, plemiennej. odpowiadania za coś, gdzie nie było naszego udziału, a jednak nas to obciąża.
    Nie czytałam tej książki, ale owe więzienie może być metaforą brzemienia, które przychodzi nosić ludziom współwinnym, choć coś odbywało się bez ich bezpośredniego udziału. Współwinnym w taki sposób, że należy się od tej winy uwolnić.

    Zachęcająca recenzja. :)

    Pozdrawiam serdecznie!
    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka