"Zachód słońca w Central Parku" S. Morgan


Książka daje ci większość rzeczy, których szukasz w związku. Rozśmiesza cię, wzrusza, przenosi w miejscach, o których nawet nie słyszałaś, i uczy wielu rzeczy. Możesz ją zabrać na kolację. A jeśli cię nudzi, odłożysz ją bez wyrzutów sumienia.” 

Uwielbiam czytać historie romantyczne. Zazwyczaj są banalne, przewidywalne, schematyczności praktycznie nie da się uniknąć, jest w nich jednak coś, co mnie przyciąga. Niosą ze sobą ciepło, w którym z łatwością się zatracam. Najnowsza powieść Sarah Morgan nie jest wyjątkiem.

Frankie nie wierzy w związki. Dla niej szczęśliwe zakończenia nie istnieją, każde małżeństwo musi zakończyć się porażką. Miłość prowadzi jedynie do bólu, zdrady i łez. Związek to tylko krótkoterminowe ograniczenie wolności, na co to komu? Kobieta ledwo przetrwała rozwód rodziców, nie ma ochoty na powtórkę ze sobą w roli głównej. Ma przyjaciół, cudowną pracę, stosy książek i mnóstwo roślinek, to wszystko, czego potrzebuje do szczęścia. Jej uporządkowany świat nagle ulega zachwianiu, najlepszy przyjaciel przestaje się kryć z uczuciami, a to staje się ogromnym problemem. Czy Matt przebije się przed mur, którym otoczyła się Frankie? Czy rozwieje jej uprzedzenia? Czy kobieta zwalczy demony przeszłości? Dobre pytania! 


Sarah Morgan szybciutko wprowadza nas w codzienność Frankie. Poznajemy jej życie, przyzwyczajenia i rutyny, stopniowo odkrywamy źródła jej kompleksów, uprzedzeń i wątpliwości. W pełni rozumiem jej fobię przed związkami. Od miłości jest bardzo blisko do bólu, cierpienia i łez, a Frankie doświadczyła jej najgorszego oblicza. Podzielam jej obawy, mnie także bliższe relacje przerażają, dlatego nie miałam problemów, żeby utożsamić z bohaterką. Jej adorator momentami mnie denerwował nadmierną pewnością siebie, ale dobrze wiem, że bez niej nic by nie osiągnął. Jego wytrwałość, cierpliwość i delikatność były godna podziwu. Pod twardą skorupą skryła się dziewczyna podatna na zranienia, nie łatwo wedrzeć się do jej strefy komfortu.


„Zachód słońca w Central Parku” to kontynuacja „Bezsenności na Manhattanie”, jednak znajomość pierwszego tomu nie jest potrzebna do przeczytania drugiego. Każda część opowiada historię miłosną jednej z przyjaciółek – zastanawiam się czy moje przypuszczenia, co do kolejnej części się sprawdzą. Książki Sarah Morgan cieszą się lekkim piórem autorki oraz przyjemną fabułą. Autorką wprowadza element, który nie wpisuje się w schematy podobnych powieści, co jest ogromnym atutem. Tą historię pochłonęła w jeden dzień. Spędziłam przy niej niezwykle miło czas. Postać Frankie mnie zauroczyła, a jej dobroć zaskoczyła. Jest silną, a zarazem delikatną kobietą – jak każda z nas. Może być wzorem dla wielu z nas, dlaczego? Przekonacie się po przeczytaniu książki! Polecam ją serdecznie wszystkim fankom gatunku. Nie zawiedzie Was, a po lekturze będzie łaknąć więcej!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

7 komentarzy :

  1. To totalnie nie moja bajka! Ale okładka bardzo ładna kolorystycznie! Magia :D

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie historię i dobrze rozumiem Frankie, więc mam wrażenie, że polubiłam tę historię! Dodatkowo okładka jest piękna ♥ Cudowne zdjęcia ♥ Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też byłam ogromną fanka romansów i new adult, ale ostatnio niesamowicie się irytuje podczas czytania tego typu książek. Natomiast ową książkę z chęcią przeczytam dla samego central parku, chociaż nie jestem pewna, gdyż nie wpsomniałaś, czy autorka chociaż odrobinę przenosi nas do NY? :D

    Pozdrawiam,
    www.ebookoholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że mogłabym się w jakimś stopniu utożsamiać z Frankie ;) W wolnej chwili postaram się sięgnąć po tę książkę, zwłaszcza, że nie trzeba czytać pierwszego tomu ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie swoją recenzją! Kiedyś na pewno sięgnę ale, że wolę czytać po kolei to na pierwszy rzut pójdzie pierwszy tom :)
    Pozdrawiam
    https://emi-lovebooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety ja nie przepadam za historiami romantycznymi, mam problem, by odnaleźć się w takich klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam książki tej autorki. Już się nie mogę doczekać kolejnej.

    Pozdrawiam.
    Kasia
    http://misskatherinesblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka